Dodano: 2007-11-23 14:04
| Semjan napisał(a): |
Tylko drogi?..myślałem że Drogi chociaż Może faktycznie źle sprecyzowałem myśl, może nie sam temat mnie bawi ale merytoryka znacznej większości postów w nim zawartych. Co jednak, przyznasz sama, temat czyni kabaretem. |
o ile tylko User będzie zdawał sobie sprawę z trudności i powagi tematu. Jak widzisz moje wymagania w tym względzie nie są zanadto wygórowane
| Semjan napisał(a): |
| Chyba, że patrząc poprzez pryzmat jajecznicy <ukłon w strone Gniewka> umownie założymy, że ten ach! wzniosły temat sprowadzimy do maratonu kabaretowego i taki powinien on być |
| Semjan napisał(a): |
| Uczucia jak wspomniałaś Droga Chineczko...to krucha i delikatna materia i przyznaję rację. IMO :Wyłuszczanie się z nich na forum pod przykrywką wzniosłości i patosu, a czasem w sposób debilno-dziecinny tak naprawdę uwłacza tym uczuciom. |
Oczywiście przyznam, że faktycznie niektóre posty aż rażą nieodpowiednią retoryką i infantylizmem, ale nawet na to mogę przymknąć oko, jeśli ktoś popełni tylko "grzech" nieumiejętnego posługiwania się językiem.
Ergo: liczą się INTENCJE.
| Semjan napisał(a): |
| Pozdrawiam cieplutko.Sem :) |
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Dodano: 2007-11-23 14:22
:arrow: Chineczka....mała lecz Wielka :wink:
rozłożyłaś mnie na cząstkie pierwsze
w tej wypowiedzi:)
Skoro zgadzamy się co do samej treści to się na tym skoncentrujmy i na tym zakończmy. Gdyż opakowanie to juz subiektywna opinia, ja pozostanę przy swojej.
Szczęścia zatem w miłości :!: i do rychłego pogadania przy %.
Z uszanowaniem
Sem .
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-11-23 14:38
| Semjan napisał(a): |
| Skoro zgadzamy się co do samej treści to się na tym skoncentrujmy i na tym zakończmy. Gdyż opakowanie to już subiektywna opinia, ja pozostanę przy swojej. |
Wiem, że Twoją intencją nie było obśmianie tematu, lecz zwrócenie uwagi na tak zaciekle dyskutowaną przez nas kwestię "opakowania" - wiem doskonale, o co Ci chodziło i ... również pozostanę przy swojej opinii, po części się z Tobą zgadzając. Szalenie miło się gawędziło
A co do % to okazja zbyt szybko się nie nadarzy, bo w Polandii będę dopiero z końcem lutego.
Życzę Tobie samych dobrych rzeczy, Semjanku.
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Dodano: 2007-11-26 14:10
Cóż za romantyczna wymiana uwag, ech :wink: Gdyby ludzie na kazdym forum tak uprzejmie ze sobą rozmawiali to byłoby cudownie. Daliście piękny (o ile nie idealny) przykład kulturalnej wymiany poglądów :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-11-26 15:22
| KostucH napisał(a): |
| Cóż za romantyczna wymiana uwag, ech :wink: Gdyby ludzie na kazdym forum tak uprzejmie ze sobą rozmawiali to byłoby cudownie. Daliście piękny (o ile nie idealny) przykład kulturalnej wymiany poglądów :wink: |
A ze Semjankiem zawsze chętnie pogawędzę
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Dodano: 2007-11-26 15:52
A i owszem normą winno być grzecznie i kulturalnie prowadzić dysputy jednkowoż chamstwo zawsze i wszędzie sie musi udzielić bo inaczej nie da rady :roll:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-11-26 15:59
| KostucH napisał(a): |
| A i owszem normą winno być grzecznie i kulturalnie prowadzić dysputy jednkowoż chamstwo zawsze i wszędzie sie musi udzielić bo inaczej nie da rady :roll: |
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Dodano: 2007-11-26 16:33
Taka moda nastała u mnie w ówczesnych czasach bo kolokwialne słownictwo zamknac w niewidzialnych nawiasach. Pisanie wierszem piękna wypowiedzi dodaje, a i sens jej ciekawszym się być zdaje :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-11-26 17:09
| Little_China_Girl napisał(a): |
| [quote:3da1a2633e="KostucH"]Cóż za romantyczna wymiana uwag, ech :wink: Gdyby ludzie na kazdym forum tak uprzejmie ze sobą rozmawiali to byłoby cudownie. Daliście piękny (o ile nie idealny) przykład kulturalnej wymiany poglądów :wink: |
A ze Semjankiem zawsze chętnie pogawędzę
[/quote:3da1a2633e]
Witam Was serdecznie.
Chciałem również powiedzieć skromne dziękuję :arrow: Kostuszku, za Twą uwagę. Kultury się troszkę ma choć co niektórzy sądzą inaczej
Dwie jaskółki wiosny nie czynią...ale kto wie...kto wie..
P.S. :arrow: Chineczka...i vice versa Słodka Koleżanko
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-11-26 17:40
W przypadku to forum to by musiałyby być 2 jaskółki x 1000 :twisted: Co by udało sie zaprowadzic jakąś "grzecznosć" w wypowiedziach :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-24 22:27
wracając do tematu to mam swoją własną definicję miłości:
Jest to JEDNOSTRONNE uczucie odbierające rozum osobie je przejawiającej. Powodujące psychiczne uzależnienie od innej osoby i robiące z człowieka pieska na zawolanie.
enjoy the violence
Dodano: 2007-12-25 01:31
Według Samael-owej definicji "miłość jest trucizną która zakwita w sercach słabych" :twisted: :twisted:
forever alone immortal
Dodano: 2007-12-27 12:12
no to mnie zalamales. Wychodzi na to że jestem słaby :?
a wszystkie pozbawione uczuc wredne suki i skurwysyny to osoby silne tak??
enjoy the violence
Dodano: 2007-12-27 13:29
| rozbit napisał(a): |
| Według Samael-owej definicji "miłość jest trucizną która zakwita w sercach słabych" :twisted: :twisted: |
Dla mnie takie twierdzenie to lipa!sorry!Ale miłość to nie słabość!Jeśli miłość cię niszczy to inna sprawa, ale kochając rozsądnie, czyli zachowując w związku własne poglądy, zdanie i umiejętność słuchania i poszanowania siebie na wzajem to jest to obraz siły. Konkretnie siły tego uczucia i siły własnego charakteru!
Dodano: 2007-12-27 14:57
prawdziwa milosc to poswiecenie i nic wiecej- reszta to zboczenie & chwilowe zauroczenie :)
Dodano: 2007-12-27 17:11
| efunia napisał(a): |
| Dla mnie takie twierdzenie to lipa!sorry!Ale miłość to nie słabość!Jeśli miłość cię niszczy to inna sprawa, ale kochając rozsądnie, czyli zachowując w związku własne poglądy, zdanie i umiejętność słuchania i poszanowania siebie na wzajem to jest to obraz siły. Konkretnie siły tego uczucia i siły własnego charakteru! |
Związek dwojga ludzi w moim odczuciu powinien opierać się na: rozsądku, zaufaniu oraz na miłości (ważne choć nie najważniejsze). Jeżeli "miłość" zaczyna przesłaniać nam cały świat i deformować obraz partnera staję się gwoździem do trumny tego związku. Taka właśnie "ślepa miłość" pozbawiona jakiegokolwiek racjonalizmu oraz pełna obaw o prawdziwość uczuć partnera jest domeną ludzi słabych, zdesperowanych, pragnących miłości za wszelką cenę.
forever alone immortal
Dodano: 2007-12-28 18:14
| rozbit napisał(a): |
| [quote:7a5f704a8e="efunia"]Dla mnie takie twierdzenie to lipa!sorry!Ale miłość to nie słabość!Jeśli miłość cię niszczy to inna sprawa, ale kochając rozsądnie, czyli zachowując w związku własne poglądy, zdanie i umiejętność słuchania i poszanowania siebie na wzajem to jest to obraz siły. Konkretnie siły tego uczucia i siły własnego charakteru! |
Związek dwojga ludzi w moim odczuciu powinien opierać się na: rozsądku, zaufaniu oraz na miłości (ważne choć nie najważniejsze). Jeżeli "miłość" zaczyna przesłaniać nam cały świat i deformować obraz partnera staję się gwoździem do trumny tego związku. Taka właśnie "ślepa miłość" pozbawiona jakiegokolwiek racjonalizmu oraz pełna obaw o prawdziwość uczuć partnera jest domeną ludzi słabych, zdesperowanych, pragnących miłości za wszelką cenę.[/quote:7a5f704a8e]
Ale na tym forum mówimy o tym czym tak na prawde jest miłość, a nie czym jest ślepe zuroczenie albo co gorsza jakieś chore wyobrażenie o partnerze. Jeśli definujemy "ślepą miłość" no to zgadzam się. Takie uczucie odbiera siły i chęci do życia, niszczy psychicznie i odbiera nam odporość na ciosy z zewnątrz. Nie jestesmy w stanie bronić się przed rzeczywistością i przed obiektem westchnień. Jednak ja chcę mówić o miłości prawdziwej, którą dzielę ze swoim partnerem i dzięki której łatwiej mi życ i radzić sobie z codzinnością.
Dodano: 2007-12-28 22:44
Chyba spuszczę z tonu i zmienię swoje wyobrażenia dotyczące nierealnej, głębokiej, wielopłaszczyznowej miłości na rzecz symbiotycznego związku facet: seks, kobieta: dowartościowanie się.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2007-12-29 00:39
| Wampgirl napisał(a): |
| Chyba spuszczę z tonu i zmienię swoje wyobrażenia dotyczące nierealnej, głębokiej, wielopłaszczyznowej miłości na rzecz symbiotycznego związku facet: seks, kobieta: dowartościowanie się. |
to kobieta nie może być z kims dla seksu? 0_o co za pitolenie z lat 50.
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2007-12-29 09:45
Pewnie że kobieta może byc z facetem dla sexu!!Ja nie widzę ku temu najmniejszych przeszkód :D
Dodano: 2007-12-29 20:40
| efunia napisał(a): |
| Pewnie że kobieta może byc z facetem dla sexu!!Ja nie widzę ku temu najmniejszych przeszkód :D |
o jejku, ktoś nie załamujący się nad własnym losem jest na DP. niemożliwe
ale szczerze się cieszę, że nie jestem jedyna ;D
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2007-12-29 21:46
| frija napisał(a): |
|
to kobieta nie może być z kims dla seksu? 0_o co za pitolenie z lat 50. |
Oczywiście, że może. Pisałam raczej o panujących tendencjach.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2007-12-30 11:23
| frija napisał(a): |
| [quote:eac7101828="efunia"]Pewnie że kobieta może byc z facetem dla sexu!!Ja nie widzę ku temu najmniejszych przeszkód :D |
o jejku, ktoś nie załamujący się nad własnym losem jest na DP. niemożliwe
ale szczerze się cieszę, że nie jestem jedyna ;D[/quote:eac7101828]
Myślę że jest nas więcej :wink:
Dodano: 2008-01-04 10:57
milosc przychodzi znienacka :) i to sie zgadza, tego co jest pozniej nie opisza zadne slowa , od setek lat ludzie próbują i nigdy nie ograna calosci mieszczacej sie w tym slowie ... A jak juz do was przyjdzie to zycze wszystkim zeby trwala wiecznie...
ale jak to mowia nic co dobre nie trwa wiecznie
pozniej w zaleznosci czy jestesmy strona zrywajaca czy rzucana , przychodzi okres wyrzutow sumienia , pustki i cierpienia
fajnie tu pasuje kawalek Stafa
Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie
I zmienił go w straszną, okropną pustelnię...
Z ponurym, na piersi zwieszonym szedł czołem
I kwiaty kwitnące przysypał popiołem,
Tam gdzie jeszcze przed chwila widzielismy nasza przyszlosc jest czarna dziura.
Przychodzi czas zapominania > sa oczywiscie rozne sposoby, najbardziej egoistycznym i chamskim jest robienie sobie z kogos ( jak mi to ktos kiedys powiedzial ) plasterka. Dlaczego egoistyczne> ktos wyciaga do nas serce na dloni a my mu ta reke zwyczajnie ucinamy i lagodzimy swoje cierpienia.
Mozna tez zaczac pic, wiadomo wodka wyplukuje wszystko , uczucia , mysli , i jezeli nie zatrzymamy sie wystarczajaco szybko to na wlaczenie hamulca polecam film Hasa z 57 roku pt"Pętla" ** ( sa pewno i inne sposoby ale i tak sie rozpisalem )
potem okres kiedy ta czarna dziure zasypujemy nowymi wspomnieniami, rozwijaniem hobby, czy tez pracoholizmem, przyjaciolmi, z czasem ten ziejacy pustka otwor zostaje zasypany i w naszym ogrodzie znowy zaczynaja kwitnac pierwsze kwiaty...
wtedy o ile mamy szczescie znow przyjdzie znianacka milosc i jezeli juz przyjdzie to zycze wszytkim zeby zostala na wieki .... ale .....
** film chyba gdzies mam
wiem ze tak troche polatalem po temacie ale poprostu tak mi sie napisalo 
Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem
Może faktycznie źle sprecyzowałem myśl, może nie sam temat mnie bawi ale merytoryka znacznej większości postów w nim zawartych. Co jednak, przyznasz sama, temat czyni kabaretem.